
Najdziwniejsze samochody w historii motoryzacji, o których nie mieliście pojęcia

Gdy inżynierowie schodzą z utartej ścieżki i rezygnują ze standardowych proporcji, powstają najdziwniejsze samochody w historii motoryzacji.
To nie są zwariowane eksperymenty studenckie. To w pełni legalne pojazdy, które wyjechały na ulice, miały dowody rejestracyjne i spełniały ówczesne wymogi techniczne.
Najdziwniejsze pojazdy w historii to przeważnie seryjne modele komercyjne, które łamały schematy konstrukcyjne. Charakteryzowały się nietypowym napędem, radykalnie małymi wymiarami lub podwójnym przeznaczeniem, jak na przykład drogowe amfibie produkowane w latach 60. XX wieku.
Peel P50: najmniejsze auto dopuszczone do ruchu

Zacznijmy od mikrosamochodu z Wyspy Man. Produkowany w latach 1962–1965 model ważył zaledwie 59 kg. Oficjalne dane Księgi Rekordów Guinnessa potwierdzają, że to najmniejszy pojazd seryjny świata.
Silnik z motocykla DKW miał pojemność 49 cm³ i generował skromną moc 4,2 KM. Konstrukcja skrzyni biegów nie posiadała biegu wstecznego. Aby zawrócić, kierowca musiał wyjść na zewnątrz, chwycić tylny uchwyt zamontowany na karoserii i fizycznie obrócić auto o 180 stopni na asfalcie.
Amphicar Model 770, czyli nietypowe pojazdy wodno-lądowe

To pełnoprawna, seryjna amfibia produkowana w latach 1961-1968. Wyprodukowano dokładnie 3878 sztuk w zachodnioniemieckich zakładach. Projekt stworzył inżynier Hans Trippel z myślą o uniwersalności terenowej.
Pojazd osiągał prędkość 110 km/h na lądzie oraz do 13 km/h na wodzie. Wymagał precyzyjnego serwisu – po każdym wodowaniu instrukcja nakazywała smarowanie aż 13 punktów podwozia. Uszczelnienie kabiny zapewniały wzmocnione, podwójne rygle w drzwiach pasażerskich.
Stout Scarab jako pierwszy na świecie minivan

Cofamy się do lat 30. XX wieku. Amerykańska firma Stout Motor Car Company z Detroit stworzyła prekursora aut jednobryłowych. Egzemplarz kosztował 5000 dolarów, co na ówczesne warunki było rynkową kwotą zaporową.
Silnik V8 umieszczono nietypowo z tyłu pojazdu. Wnętrze kabiny było całkowicie płaskie i modułowe, a fotele pasażerów obracały się dookoła własnej osi. Konstrukcja ta wyprzedziła modę na rodzinne vany o niemal pięć dekad.
Messerschmitt KR200 i dziwne auta powojenne z Niemiec

Niemiecki przemysł po wojnie miał kategoryczny zakaz produkcji myśliwców. Inżynier Fritz Fend wykorzystał zalegające zaplecze lotnicze i zaprojektował trzykołowiec z przezroczystą owiewką otwieraną do góry, identycznie jak w samolocie.
Konstrukcja ważyła równe 230 kg. Prosty, dwusuwowy silnik o pojemności 191 cm³ pozwalał osiągnąć prędkość 90 km/h. Skrzynia biegów nie miała klasycznego rewersu – odpalenie silnika w odwrotnym kierunku stacyjki dawało cztery pełne biegi do tyłu.
zobacz: 14 ciekawostek o modelu Messerschmitt KR200
BMW Isetta: kultowy mikrosamochód z otwieranym przodem

Włoski projekt firmy Iso, wykupiony na licencji przez markę BMW, zakładał wejście do kabiny bezpośrednio przez przednią ścianę karoserii. Pociągnięcie klamki odchylało całą przednią szybę wraz z kolumną kierownicy na zewnątrz.
Twój dzisiejszy mechanik prawdopodobnie odmówiłby serwisu takiego rozwiązania. Wtedy jednak zbudowano ponad 161 tysięcy sztuk. Auto paliło zaledwie 3 litry paliwa na 100 km, napędzane 12-konnym silnikiem zaczerpniętym z motocykla.
Zasady dla kolekcjonerów: weryfikacja nietypowych pojazdów mechanicznych
Kupując nietypowe historyczne konstrukcje, musisz skupić się na badaniu numerów ramy. Oryginalne egzemplarze Peel P50 osiągają obecnie na europejskich aukcjach ceny przekraczające 120 tysięcy funtów, co mocno przyciąga rynek zorganizowanych fałszerzy.
Największym fizycznym problemem jest korozja, szczególnie w przypadku amfibii. Pojazdy wodne regularnie przebywały w jeziorach, co trwale degradowało podwozia. Musisz precyzyjnie weryfikować stan fabrycznych spawów i uszczelek drzwi, aby Twój klasyk nie zatonął przy pierwszym wodowaniu pokazowym.
Takie maszyny to dziś głównie inwestycja twardego kapitału i stacjonarne ciekawostki muzealne. Pokazują jednak bezkompromisowo, jak w minionych dekadach odważnie podchodzono do inżynierii, redukcji masy i aerodynamiki. To czysta, niczym nieskrępowana mechanika pracująca bez żadnych elektronicznych asystentów.
Zobacz również:












